dwie siostry

pokój dla dziecka blog wkawiarence.pl

dwie siostry, jedna bez drugiej żyć nie potrafi. Każdego dnia komunikator aż gorący. Tu sobie zdjęcie prześlą, tu się nagadać nijak nie potrafią. Oddalone o 90 km. A wiedzą wszystko co u drugiej, jakby w pokojach sąsiednich mieszkały. Jedna to dyplomowana księgowa, druga bankowiec od lat nastu. A z zachowania jakby z liceum wyszły dopiero, kiedy się spotkają. Gdyby ktoś z boku prześledził ich rozmowy, nie uwierzyłby, że one po 30tce już sporo. Choć jeśli ona to przeczyta, nakrzyczy – ja nie sporo, ty sporo, ja tylko trochę.  I mężowie nasi też często dziwnie się patrzą. Jeden ostatnio narzekał po nocy, że spać jej telefon, mu nie daje. Niech się cieszy, że tylko to kliki, a nie gadanie w środku nocy.

Ale nie zawsze tak było … kilka lat różnicy pomiędzy nami, sprawiało, że darłyśmy koty za młodu. Bo jedna to, a druga zupełnie co innego by chciała. Jednak życie koryguje, zmienia. Jak już człowiek wyrośnie, wydorośleje, inne priorytety powstają. Ale jak dobrze, że jest ona, jak dobrze … Kiedyś więcej o niej pewnie napiszę. Bo do założenia bloga się ta księgowa skusiła. Z racji swojej pasji, o podróżowaniu. Dysk wielki tarabajtowy kupiła, bo nic i nigdzie zmieścić się już nie zdoła.

Tak patrzę na te dwie moje. Takie małe. Takie rozkoszne. Nawet jeszcze kłócić się nie potrafią. Choć ta starsza czasem i zazdrosna wydawać się może. Ale robię co mogę, aby nie znała tego uczucia. Bo ona jak anioł taki z małymi różkami. Bo gada, bo krzyczy, bo niesamowicie temperamentna. Ciekawe po kim ona taka. Ta mniejsza z kolei mimo, że dwa miesiące dopiero skończyła już ogłasza, że ona jest tu. Domaga się non stop. Że ona na rączki lubi, że ona podjeść zdrowo potrafi.

Czy dobrze, że ich dwie i on – ich braciszek starszy, przedszkolak. Jest jeszcze nastolatka. Teraz już w swój świat bardziej wpatrzona. Przyrodnia, ale w niczym to nie przeszkadza. Bo jak się spotkają, to jakby zawsze razem mieszkali. I kłócić się nieco potrafią, i dogadywać jedno drugiemu też nie omieszka. Czwórka ich w sumie. To dobrze. Im więcej tym raźniej będzie im w życiu. Jedno drugiemu zawsze pomoże. Siostra zawsze się z siostrą dogadać powinna, a brat z siostrą czasem lepiej niż brat z bratem. Co zauważyłam w rodzeństwie mego ślubnego. Długimi godzinami potrafi przegadać z siostrami, a z bratem krócej, po męsku.

Karmienie noworodka zajmuje czasu sporo. Dlatego staram się czas tej drugiej zawsze tak zagospodarować, co by nie było wyrzutów. Że ja z tą młodszą, a starszą zaniedbuje. Uwierzcie mi, to proste nieraz nie jest. Mimo, że ona lubi świat książek, świat fikcyjny na papierze. Przekłada te swoje bajeczki, otwiera stronice i opowiada. Że tu biedronka, która do żuka przyszła w gości. Choć to do biedronki żuk przyszedł. Fakty nieraz miesza. Ale to normalne. Nawet teraz gdy sklecam te słów kilka one koło mnie. Jedna leży obok i smoka ciągnie z sił całych. Druga w fotelu przy łóżku wcina muffinki z jabłkami. Zamyśliła się, patrzy na talerzyk. – mamii mogę do buzi dwie na raz ? Wczoraj z bratem oświadczyli przy obiedzie, że brokułów to oni nie mogą. Mają na brokuł uczulenie wielkie.

Karmienie noworodka jest prostsze. Bo tylko mleko i mleko, czasem herbatka z koperkiem. Jeszcze nie wybrzydza, za dwa miesiące się zacznie. Kiedy będzie pierwsza marchewka, pierwsze jabłuszko, pierwsze obiadki. A potem za chwil kilka, bo często to co ważne upływa nieco szybciej. Przerzucimy się na http://www.enfamil.pl/pl/articles-videos/karmienie-mlekiem-modyfikowanym-i-karmienie-laczone Ale póki co, póki ta chwila tylko do nas należy cieszymy się swoją bliskością.

Bo ona przytulska, podobnie jak jej siostrzyczka nieco starsza. Niecałe 26 miesięcy między nimi. Ale różnica ta kiedyś zanika. Tak jak u mnie i u mojej siostry. Kiedyś nie do opanowania, nie do ogarnięcia nasze 5 lat z kawałkiem. Teraz jakby ich nie było. Jakby nie istniały. Jakbyśmy się jednego dnia urodziły. Choć czasem myślę, że żywię do niej jakiś rodzaj uczucia rodzicielskiego. To jednak często to ja pytam o poradę, zwłaszcza matematyczną, coś do obliczenia. Bo ja im starsza tym chyba gorzej u mnie z liczeniem. Kalkulatory mnie zdominowały. Mimo, że kiedyś nadano mi tytuł inżyniera. To teraz śmieję się z tego. Chyba się jednak ktoś pomylił, mimo, że tak o dyplom dzielnie walczyłam …czy tylko ja tak, że im człowiek starszy tym niektóre nawet wrodzone predyspozycje zanikają ?

dwie siostry

dwie siostry blog wkawiarence.pl

pokój dziecka

blog parentingowy wkawiarence

dwie siostry

listopad 2016 blog wpis dwie siostry

pokój dziewczynki blog wkawiarence.pl wpis dwie siostry

kids room blog wkawiarence.pl

puzzle dla dzieci kraina lodu blog wkawiarence.pl

pokój dla dziecka blog wkawiarence.pl

pokój dla dziewczynki blog wkawiarence.pl

dwie siostry wpis blog wkawiarence

mamiii czemu ona nie chce puzzla ! ??

dwie siostry blog wkawiarence.pl


 pufa – sangotrade

kocyk w gwiazdy – cat of the moon 

naklejki gwiazdy – bedo

wiaderka na kredki oraz płaska pufka – przemalowane, z yusk

wózek dla lali – wooden design

puzzle – biedronka


przeczytaj również:

21 thoughts on “dwie siostry

  1. jak zawsze pięknie :* :* córeczki są cudowne 🙂

    p.s. czy u Was w domku jest aż tak ciepło, że te królewny tak porozbierane?? 🙂 bo mnie wiecznie zimno hehe chyba się starzeję 🙂

  2. Piękny, naprawdę wzruszający
    tekst…a zdjęcia dopełniają treść
    idealnie…Ja sama nie mam
    siostry…Czy żałuję? Nie wiem. Mam
    za to brata i mimo, że jesteśmy
    absurdalnie różni, jesteśmy jakoś ze
    sobą tak magicznie złączeni. To chyba
    te więzy krwi…Na pewno wpływaliśmy
    na siebie i po trosze dzięki sobie
    dziś jesteśmy takimi ludźmi jakimi
    jesteśmy. Cieszę się, że moje córki
    mają siebie, bo widzę, że są dla
    siebie ważne..dokładnie tak jak Twoje
    są dla siebie:P

    P.S. Fryzura Panny Starszej –
    cu-do-wna! Bardo charakterna:)

  3. Masz wspaniałe Córeczki (i Synka
    zresztą też 🙂 ) Moje relacje z
    siostrą akurat nigdy nie były i nadal
    nie są zbyt dobre – więc sama nigdy
    tej wielkiej wartości posiadania
    rodzeństwa nie poznałam.

  4. Mam nadzieję, że moje córki będą sobie równie bliskie jak Wy. Choć czuję, wiem i widzę, że tak będzie 🙂 Bo już teraz tworzą tą
    więź – choć czasem wystawiają ją na próby ciągnąc w swoją stronę ale ona trzyma ich mocno. Pięknie to napisałaś. Córeczki
    prześliczne.

  5. Chyba coś w tym jest, ze z wiekiem bardziej dojrzewamy do siostrzanej miłości, zwłaszcza, jeśli różnica
    wieku jest większa … Czasami sama zastanawiam się, czemu tak dobrze między mną i siostrą nie było
    10-20 lat temu? Czemu wtedy tak ciężko było nam się dogadać gdy mieszkałyśmy pod jednym dachem a
    teraz godzinami wisimy na telefonie gdy dzielą nas setki kilometrów …?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *