prosty patent, jak nie gubić różnych rzeczy *** konkurs***

jak nie gubić różnych rzeczy

bywają dni kiedy miotam się i krzątam bez powodu. W taki czas wiem, że świata nie przeskoczę, że gwiazdki z nieba nie ściągnę. Jak coś się zgubi to na amen, jak przewróci, to stłuczone na milion kawałków.

wtedy nic na siłę, nie ma się co z losem spierać. Że ja mu na przekór, to on mi jeszcze gorzej pokaże. Bo w tym sensu nie ma w ogóle. Bo jak się wali, przewraca, turla w kąt zaciemniony, to tak szybko, na zawołanie się nie znajdzie na pewno.

jesteśmy ludźmi, czasem bardziej lub mniej nerwowi, a czy pechowcami? Tu bym się spierała co nieco. Choć mam koleżankę, która gdzie pójdzie to, co rusz się jej coś przytrafia. To obcas przed wejściem do hipermarketu w kratkę metalową się zaplatał, mąż nie zauważył, poszedł, ona została. To w pracy, za biurkiem jak się rozpędziła na fotelu obrotowym, to klienci tylko nogi w powietrzu zobaczyli. Jak chciała toner w drukarce wymienić, obsypana cała granatowym proszkiem na białej koszuli. Idąc ulicą w zamyśleniu, w słup przydrożny wchodzi i w geście dobrej woli przeprasza.

i ja bywam podobna, chodzę czasem zamyślona, ktoś cos mówi, a ja we własnym świecie, słowa układam starannie, co by je zapisać, ale już po 10 minutach jakoś ulatują. I mi czasem przydarza się co nieco. To bagażnik się pod sklepem nie otworzy, a koszyk sklepowy pełny, aż z niego pakunki spadają. To gdzieś coś położę i dopiero po dniach kilku się znajduje.

i na nic się zda zwoływanie wszystkich świętych, mówiąc w cydzusłowiu. Ja zwykle przeczekuję. Gorzej, jeśli klucz , a już gdzieś jestem spóźniona, choć z racji wieku i doświadczenia powinnam przywyknąć, że mało gdzie przychodzę na odpowiednią godzinę. Jestem spóźnialska, zdaje sobie sprawę. Nie aż tak, jak moja psiapsióła, która umawia się ze mną na wyjście i przychodzi dwa dni później. Ale tak trochę, to muszę się do tego przyznać. Czy przez to, że gubię czasem małe co nieco, czy przez to, że za dużo na jednej mojej głowie? Tego nie wiem.

mam różne koszyczki, do których zarządziłam, co gdzie należy wrzucać. Tyle, że tych drobiazgów w życiu codziennym naprawdę bez liku i po tygodniu same wychodzą poza . Karteczka przypominajka, która miała się być przylepiona do lodówki, odpadła i gdzieś zaginęła, a wraz z nią, to coś ważnego co na niej zapisane było.

jak nie gubić różnych rzeczy, czy sposób na to istnieje? Na zapamiętywanie wszystkiego? Moje postanowienie na Nowy Rok to zakup dużego kalendarza, na którym będę zapisywać wszystko, co bardziej i mniej ważne. Myśli, słowa, cytaty, godziny spotkań, sprawy przedszkolne, planner na kilka tygodni do przodu. Czy mi się uda? Tego nie wiem. Ale chcę, takie mam postanowienie.

prosty patent, jak nie gubić różnych rzeczy

mam jednak sposób na wszystko co ginie, zapodziewa się, jakby diabeł ogonem przykrył. NotiOne świetny mały gadżecik w różnych kolorach. Do niego aplikacja na telefonie. Minutę trzeba na jej zainstalowanie, pół minuty na przyczepienie urządzenia do kluczy lub innego ważnego przedmiotu.

NotiOne wskazuje gdzie i czego mam szukać, to już plus w całym naszym rodzinnym rozgardiaszu. Może nogi robota lub głowy lali nie znajdę, pilota wiem, że pod łóżkiem w salonie mam szukać. Ale są przedmioty, ważne i codziennie które wbrew nam często się gubią. Wtedy ten mały breloczek drogę mi nakieruje i odnajduję od razu.

małe urządzonko czasem piesom moim dwóm przyczepiam. Kora i Luna nawet ich nie zauważają, a ja dzięki aplikacji wiem, w którym pognały kierunku. Przy okazji i ja mam dawkę zdrowego ruchu i nałykam się świeżego, mroźnego powietrza. Bo po raz trzeci w tym roku, śnieg nas uraczył zjawiskowo.

NotiOne to lokalizator: psa, dziecka, kluczy i innych ważnych przedmiotów. I dla Was też mam takie dwa gadżeciki. Dziś już wyruszam do Was na koncie facebookowym z konkursową zabawą. Wy tylko opowiadajcie co najczęściej Wam ginie.

konkurs-notinone

NotiOne trafią do:

** Natalia Stępińska ** oraz ** Edyta Edzia Zuzanna Przysiezniuk


zasady:
1. konkurs dla fanów wkawiarence.pl  na facebooku (dla osób,  które polubiły profil)
2. miło mi będzie, jeśli udostępnisz plakat konkursowy oraz zaprosisz znajomych do zabawy (poprzez oznaczenie ich) – w komentarzu pod plakatem konkursowym na fb @Wkawiarence
3. w komentarzu napisz co najczęściej gubisz
4. konkurs trwa od 16.12.2017 do 22.12.2017 roku do północy
promocja nie jest w żaden sposób sponsorowana, popierana, ani przeprowadzana przez serwis Facebook
regulamin:
1. Sponsorem konkursu jest firma NotiOne, a organizatorem konkursu jest blog wkawiarence.pl 
2. Nagrodą w konkursie jest lokalizator NotiOne dla 2 osób
3. Konkurs trwa od 16.12.2017 do 22.12.2017 roku do północy
4. Wysyłka nagrody tylko na terenie kraju.
5. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w dniu 23.12.2017
6. Zwycięzcy zostaną wybrani przez organizatora  na podstawie subiektywnej oceny dotyczącej aktywności danego uczestnika konkursu w trakcie jego trwania.
7. Promocja nie jest w żaden sposób sponsorowana, popierana, ani przeprowadzana przez serwis Facebook.

blog dla kobiet

dsc_1512

notione lokalizator

jak nie gubić różnych rzeczy

kora



jeśli spodobał Ci się mój wpis, będzie mi bardzo miło, jeśli:
– przyłączysz się ze mną do dyskusji w formie komentarza
– udostępnisz ten wpis znajomym 
chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami z bloga?
polub mój profil na facebooku lub na instagramie lub zaprenumeruj blog przez e-mail aby otrzymywać informacje o nowych wpisach  / znajdziesz po prawej stronie bloga /
– pozdrawiam Was cieplutko –  asia 
czy Ty też jesteś super mamą ? - www.wkawiarence.pl - wpis + akcja dla Was , link w Ig w bio ................ ................ #rodzina #siłą #razem #zawsze #moje #szczęście #szczesliwamama #tròjka #dziecko #lovemyfamily #happy #smile #poland #blog #nowypost #wpis #blogger #kuradomowa #mama #instamatka #fashion #home #instamatki #polishgirls #myson #and #daughters #instakids #sangotrade #matoworek

 

 


 

12 thoughts on “prosty patent, jak nie gubić różnych rzeczy *** konkurs***

  1. Najczęściej gubię klucze a to od auta ,domu ,garażu a potem chodzę i szukam pół dnia a dzieci razem ze mną

  2. Bezpowrotnie gubię rękawiczki,
    czapki, szaliki… Najczęściej w
    autobusie 🙂 Przed wyjściem z domu
    nigdy nie mogę znaleźć kluczy, ale na
    szczęście szybko je lokalizuję 😀

  3. Nie chciałabym NotiOne dla siebie lecz dla teścia. Gubi on często swój telefon,a potem chodzi i go szuka. Niestety jest już dośc
    stary i ważne jest, aby cały czas miał przy sobie takie urządzenie. Może dzięki temu byłby bezpiecnziejszy, a my mielibyśmy
    spokojniesze sumienie.

  4. We współczesnym pełnym wielu
    rozpraszających bodźców świecie
    najczęściej gubię myśli, a w
    konsekwencji zapominam o niektórych
    sprawach, które wymagają załatwienia
    bądź rozwiązania…

  5. Najczęściej gubię moją narzeczoną. Dziwnym trafem dzieje się to praktycznie zawsze niemal od razu po wejściu do galerii
    handlowej. Prędkość z jaką porusza się między poszczególnymi sklepami jest imponująca. Często dostaję jedynie wiadomości o
    treści: „jestem w sklepie x, przyjdź”, „gdzie jesteś? czekam pod x”. A przecież obecnie budowane galerie handlowe są tak
    wielkich rozmiarów, że przeciętnemu mężczyźnie łatwiej znaleźć „Złoty Pociąg” w okolicach Wałbrzycha niż konkretny sklep w
    centrum handlowym. A przecież wystarczyłby zwykły lokalizator przypięty do kluczy mojej narzeczonej.

  6. Najczęściej nie wiem gdzie
    zapodziałam klucze do domu, kartę
    wejściową do pracy. Często nie mogę
    zlokalizować gdzie odłożyłam telefon
    🙂 Z reguły telefon mam wyciszony i
    ciężko dzwoniąc z telefonu Ukochanego
    go namierzyć. Po godzinie poszukiwań,
    okazuje się że leżał w całkiem
    banalnym i oczywistym miejscu.
    Czasami też chowa się przede mną moja
    Misia-Bernisia. Pomimo tego, że to
    jeszcze szczeniak to jest bardzo
    ruchliwa i aby mogła się wybiegać
    puszczam ją „w pole” 🙂 Misia
    zdecydowanie ma lepszą kondycję ode
    mnie i biega jak mały Szatan, chowa
    się za wszystkimi drzewami i krzakami
    przez co trudno za nią nadążyć i ją
    odnaleźć. Często też gubię Ukochanego
    w Galerii, ja się zatrzymuje na
    dziale z ciuchami itp. jak każda
    Kobietka, a mój mężczyzna znudzony
    mówi „idę tylko tutaj, zaraz wracam”
    to zaraz, zazwyczaj kończy się 15
    minutowym szukaniem się po wielkiej
    hali, pomiędzy regałami. Zdarza się
    też, że sama siebie gubię 🙂 nie wiem
    gdzie jestem 🙂 , jak prawie każda
    Kobietka kiepsko u mnie z orientacją
    w terenie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *