Niezbędne produkty w kosmetyczce ma z nas każda. Dla jednych do puder, dla innych balsam, dla jeszcze innych … no właśnie, a co jest u matki polki?

niezbędne produkty w kosmetyczce

Patrząc na mój dowód osobisty, z niesmakiem dostrzegam, że nastolatką przestałam być wieki temu. Prosta recepta na tą „niedogodność życiową” – zapomnieć datę urodzenia, a dokument świadczący o wieku. zakopać gdzieś na dnie i sięgać po niego tylko w ostateczności. Mam jednak ten niesamowity komfort, że jestem matką małych dzieci, z dobrymi genami /dziękuję niebiosom!/ przez co zdarza się, że mogę udawać „starszą nastolatkę”.

Niezbędne produkty w kosmetyczce

O gustach z nikim się nie dyskutuje, chyba, że jedynie z własnym. Moja przyjaciółka kocha namiętnie bardzo wyraziste róże, z którymi mi absolutnie nie po drodze. Druga psiapsióła to chodzący zakręcony zawrót głowy z milionem strojów na każdą okazję. Moja siostrówka to najchętniej nie ściągałaby z nóg trekkingów i wielkiego plecaka, na widok którego mam od razu zakwasy we wszystkich możliwych miejscach na ciele. Moi rodzice odkąd przeszli na emeryturę, 10 lat z rzędu w porze letniej przeistaczają się w pasjonatów carawaningu.Przyszywana córka nastolatka najchętniej nie opuszczałaby schroniska dla zwierząt. Ja wśród nich wielodzietus pospolitus z trójką maluchów na grzbiecie.

blog rodzinny dla kobiet

Nie ma dwóch takich samych twarzy, podobnie jak charakterów. Jednak każda z wyżej wymienionych kobiet posiada swoje must have kosmetyczkowe, czyli niezbędne produkty w kosmetyczce. Towarzyszą nam one stale. Przy czym ile charakterów tyle potrzeb i przyzwyczajeń. Zaglądnęłam im do torebek/plecaków i zapewne nie zdziwi Was fakt, że każda kobieta ma podobnie. Oprócz kreatywnego bałaganu znajduje się prawie w każdej to samo:

  1. – miętówki /tic tac / gumy do żucia
  2. – małe podręczne lusterko – bo każda z nas lubi czasem na siebie zerknąć, bynajmniej nie w celu uzyskania odpowiedzi na pytanie: „lustereczko powiedz przecie kto najpiękniejszy na świecie”
  3. – składana szczotka do włosów /grzebień
  4. – balsam do ust /pomadka /błyszczyk
  5. – pilniczek do paznokci /obcinacz

niezbędne w każdej kosmetyczce i torebce

Zerknijcie do swojej kosmetyczki – zgadza się? Banalne prawda? Każda z nas inna, a wszystko się zgadza. Inaczej opakowane, w przeróżnych formach, a zastosowanie identyczne. Ja lubię mieć niezbędne produkty w dużej najchętniej jasnej i płaskiej saszetce, zamykanej na zgrabny zameczek. Gdzieś przeczytałam fajne zdanie, że kosmetyki dla kobiety, to jak pięknie opakowany, kolorowy kuszący cukierek. Każdą kusi, bez względu na to, ile tych słodyczy już posiada. Chowamy po kieszeniach, torebkach i nigdy nie mamy ich dosyć.

Odstając od przyjemności, mam jeszcze jeden niezbędny produkt w mojej kosmetyczce, bez którego ani rusz w ostatnich tygodniach. Z racji bycia posiadaczem zębów mądrości, nie w celach naukowych, bynajmniej, od wieku bodajże nastoletniego, mam co jakiś czas z nimi mały problem. Podczas konsultacji u stomatologa usłyszałam zaskakujące zdanie” Ma Pani za małą szczękę na taką ilość zębów”Nieco ta diagnoza mnie zmroziła, z uwagi na fakt, że chyba już 20 lat cieszę się niezmiennie brakiem ubytków i pełnym uzębieniem.

Jednak od czasu do czasu na dziąśle pojawia się afta. Jak wyczytałam afty to nie powód posiadania „za małej szczęki”, ale przemęczenie, stres, lub niedobór pewnej grupy witamin:żelaza, witaminy B12, kwasu foliowego i składników mineralnych, zbyt intensywnego szczotkowania zębów, lub alergii /ostatnie wykluczam/.

W przypadku tego typu zmian wewnątrz jamy ustnej pomaga mi od dawna Sachol Aftigel, który stał się niejako wisienką na torcie wśród moich niezbędnych produktów w kosmetyczce. Nie chciałabym go zbytnio reklamować i kogokolwiek namawiać. O jego pozytywnym wpływie możecie sami poczytać: http://niemusicitoprzeszkadzac.pl

co-na-afty

Nigdy nie byłam gadżeciarą nad wyraz i daleko mi do salonowej pudernicy. Lubię to, co przydatne. Niezbędne produkty w kosmetyczce mam na stałe, obok 2 pampersów dla Oli na zmianę, dużej paczki mokrych chusteczek, 3 koszulek na zmianę, bynajmniej nie przeznaczonych dla mnie. Znajduje tam ponadto małą różową laleczkę z lśniącymi skrzydełkami w formie breloczka, której połowę włosków wypadło podczas bitwy jej właścicielki z 3 lata starszym bratem i bransoletki z muszelek tej mojej najmłodszej.

A co Wy chomikujecie jako swoje niezbędne produkty w kosmetyczce?