pasje matki

Czy pasje matki mają rację bytu? Czy mamy do nich prawo? Czy jest coś więcej oprócz zawalonego zlewu, z którego łypie na nas przypalony garnek a sterta prania nigdy się nie zmienia? Czy spacer musi ograniczać się do pchania wózka, tudzież biegania za małym rowerkiem?

Matka to jest bardzo dziwny stwór, który ma przekonanie, że ma jedynie obowiązki. W zamian otrzymuje bezwarunkową miłość. Jest to nagroda bezcenna, ale czy wystarczy abyśmy każdego dnia budziły się szczęśliwe i spełnione?

Wychowanie dziecka jest czynnością, która angażuje w pełni. Zdobywane doświadczenie, szczęście i uczucie spełnienia jest wspaniałe. Uczucie do małej naszej podobizny, z dnia na dzień wypełnia nas całe.

Jednak po pewnym czasie, zwłaszcza, kiedy siedzimy non stop w 4 ścianach, wypełnionych po brzeg zabawkami i stosem pieluch, zaczynamy odczuwać rozgoryczenie.

Niedosyt samospełnienia jest kluczowym aspektem w dążeniu do samorealizacji. Jesteśmy kobietami, które pragną bardziej i mocniej. Chcemy się realizować, mieć pasje, spełniać marzenia.

W życiu przeżyłam naprawdę dużo. Kilka miejsc zamieszkania, studia wyższe, które wybrałam wbrew swoim umiejętnościom i predyspozycjom, potem kierunkowe podyplomowe, spełnienie zawodowe, odpoczynek przy dziecku, własna działalność gospodarcza, budowa domu, przybrana córka i trójka własnych. Mam dużo szczęścia w życiu. Zaliczyłam kilka upadków, ale też wiele sukcesów. Cechuje mnie pracowitość i to dzięki niej osiągam swoje mniejsze i większe wyczyny życiowe. Nauczona, że życie to nie pasmo beztroski, nigdy nie spoczęłam na laurach. 13 lat pracy w bankowości i jednocześnie wychowywanie trójki małych dzieci nauczyło mnie samodyscypliny i zorganizowania.

Praca pracą, obowiązki obowiązkiem, ale co z realizacją matczynych pasji? Dziewczyny, jeśli coś lubicie, nie czekajcie, aż nadejdzie odpowiedni moment. Działajcie teraz! Nie odkładajcie swoich pomysłów i planów na jutro!

Przeczytałam wypowiedź jednej z Was kilka dni temu. Dziewczyna zrezygnowała z siebie samej,  na rzecz prowadzenia domu i wychowywania dziecka. Z jej słów bił smutek, i rozgoryczenie, które zauważyłam między wierszami.  Żal mi się jej zrobiło. Ale wiecie co… Jeśli sama nie zdecyduje o swoim losie, nikt tego za nią nie zrobi! Nie można dać się stłamsić! Trzeba wyjść z domu, gdziekolwiek, choćby przed siebie! Pasje matki są po to, aby je realizować. Marzenia po to, aby je spełniać.

pewna noc…

będąc matką karmiącą, po urodzeniu Neli wpadłam na pomysł, aby założyć swoją stronę. Kilka dni wcześniej natknęłam się na podobną www w internecie i bardzo mnie zainteresowała. Pisać zawsze lubiłam, fotografuję nałogowo, więc może bym spróbowała swoich sił? Odszukałam informację, co jest  do czego. Od razu postanowiłam wykupić własną domenę i hosting. Nie są to aż tak duże koszty, żeby rezygnować z własnej strony, gdzie mam zapewnione bezpieczeństwo i wsparcie informatyczne i merytoryczne.

Po kilku tygodniach zauważyłam, że takich blogów jest tysiące. O ja naiwna. Nie spodziewałam się!  Ale to jeszcze bardziej utrwaliło mnie w przekonaniu, że chcę. Spędziłam kilka nocy i założyłam własnoręcznie stronę. Niedawno nieco stronę pozmieniałam, dzięki czemu jest bardziej przejrzysta. Konto przypisane stronie –  na Fb oraz Instagram pięknie się rozwija. Dzięki Wam! Dziękuję z całego serca!

Dzięki temu blogowi realizuje się niemal każdego dnia. Nawiązałam szereg znajomości, rozwijam się i uczę. #ModaNaHosting czyli posiadanie własnego miejsca w sieci jest teraz na topie. To świat równoległy do rzeczywistego. Przy czym nie widać w nim naszego kieratu dnia powszedniego. Pokazujemy to, co zasługuje na obejrzenie. Łączymy myśli, poznajemy się, nawiązujemy przyjaźnie.

Jednak nie tylko prowadzenie bloga i kanałów w social media może odwierciedlać nasze pasje. Jeśli dziergacie, malujecie, jesteście tłumaczem, copywriterem, lub wykonujecie inną pracę, która można pokazać lub sprzedać w internecie – to działajcie. Pochwalcie się swoimi mniejszymi i większymi sukcesami. Zapewniam, że to sprawia bardzo duża frajdę.

W ramach projektu #ModaNaHosting powstał bardzo ciekawy artykuł i zachęcam Was do jego przeglądnięcia:  Kei.pl: #ModaNaHosting.

Głowa do góry, mamy coś więcej do pokazania światu niż czysta lodówka i posegregowane tematycznie skarpety! 🙂