wszyscy jesteśmy hejterami

wszyscy jesteśmy hejterami

jak łatwo wyrazić opinię, Nie zważając na konsekwencję. Rzucić zdanie przelotem. Bez przemyślenia, ot tak. Może lepiej się poczuć jak kogoś się obrazi. Bo ten ktoś i tak nie wie. Nie do niego skierowana była opinia, tylko o nim, do kogoś innego wypowiedziana. A czy dotrze do niego, trudno, nie nasza sprawa. I niby wina też nie moja. Bo co ja winna. Że nagle mnie naszło obalić mit o jej urodzie, albo o nosie za dużym. Ważne, że ja ! ja się dobrze poczułam w danej małej chwili. Bo po co on czy ona się tak chce wyróżnić, niech będzie szara jak każdy. Niech na podobieństwo tego co teraz za wszystkich uchodzi. Nie ładnie, nie wypada i tak dalej, po co się wyróżniać.

hejter tylko w internecie. Nas to nie dotyczy. A czy czasem wszyscy nie jesteśmy hejterami ? Na pewno ? Czy słowo wypowiedziane to to, co napisane na blogu, na stronie, na forum ? czy nie ma takiego samego znaczenia. Takiej samej mocy. Może nawet większą. Bo często to co w sieci, uchodzi nam płazem. Jesteśmy anonimowi poniekąd dla większości. Zdanie wypowiedziane w realu dużo wyższą ma rangę. Przykleja się do człowieka. Innemu narzuca poniekąd to co o kimś tam myślimy. Zmuszamy go podświadomie aby zmienił zdanie. Narzucamy światopogląd o kimś tam, kto nam mało pasuje.

hejter

to nie tylko specjalista od nienawiści, ale również ten co głupią plotkę niesie. Taką, która zaszkodzić bardzo może.

myślę, że teraz trudno być młodym, nastolatkiem. Każdy każdego ocenia. Wyraża opinię. Rodzice najwyżej na kozetkę do psychologa zaprowadzą, albo co gorsza, zapalą jakieś świństwo aby z tego świata się wyrwać gdzieś w przestworza. Wszystko na wyciągnięcie ręki i wszystko dla ludzi. Czy oby na pewno ? Kiedyś był punk, skin, z kolei kibola nie było, bo był tylko fan nikt więcej, nie było barbi ale były dzwony, był metal, był hiphop. Było kolorowo. Każdy chciał ciut inaczej. I fajne to było. Nikt z nikogo nie drwił za to czy za tamto. I za brak pieniądza ! Będąc w szkole średniej nie było nacisku, mody na – być pięknym. Na gładką cerę skoro trądzik się pojawił. Jeśli komuś włosy się kręciły to tylko pozazdrościć można. Teraz leci się na prostowanie keratynowe. Nie ważne, że rodzic nie ma 400 zł na ten cel przeznaczonych. Musi być ładnie. Nie ważne jakim kosztem. Nie było galerii handlowych, nie było przesytu takiego. Nie było pokazywania – na co mnie stać. Bo musi. Kiedyś fajnie było zjeść bułkę, popić oranżadą. Teraz lunch box jest wskazany. Nie masz ? – jesteś ze wsi ? potok wymówek, nakładanie do głowy stereotypu.

nie chcę się starzeć, ale nie żałuję, że mam lat już sporo. Ominęła mnie moda na to co typowe. A tym samym mam wolną głowę. Nie muszę do psychiatry, psychologa, czy do poradni po kolei.

jesteś hejterem ?

wszyscy jesteśmy hejterami. I nie tylko przez pryzmat czasów ówczesnych. Aby poczuć się lepiej czasem wyrwie się złe słowo. Które na szczęście większość później żałuje. Mądrość, że to beznadziejne dopiero często z wiekiem przychodzi.

jednak i bywają tacy, których plotka bawi. Dopieszczają ją, ubarwiają. Sieją ją niepotrzebnie. Aby opinia świat obiegła o tym czy o tamtym. Niby ochronny parasol nas sobą rozkładają. A guzik w tym prawdy.

dobrze jest rozmawiać, obgadywać w zły znaczeniu nie bardzo.

nam dorosłym wypada czasem pomyśleć, czy bliźniego nie krzywdzimy. Bo czasem to co chwila przyniesie, konsekwencje stwarza na długo.

przecież nie musimy być tacy sami, inność jest ciekawa. Czy to duży nos, czy kolorowy płaszcz, pstrokate spódnice czy wykwit na czole. Nieważne.

nieważne, byleby nie krzywdzić złym słowem. Jesteśmy hejterami czy w sieci czy w realnym świecie, ale walczmy z naszą słabością. Bo lepiej nam będzie, dla samego siebie, jak przestaniemy zbaczać z dobrej drogi. I nie będziemy mistrzami ciętej riposty.



One thought on “wszyscy jesteśmy hejterami

  1. A ja lubię się starzeć, bo im jestem starsza, tym szczęśliwsza i mam większy dystans do wszystkiego. Co zaś do plotkowania, to
    ja jestem tak zatopiona w swoim świecie i skupiona na swoim życiu, że nie mam na to czasu ani mnie to nie interesuje 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *