10 pomysłów co robić na urlopie macierzyńskim

co robić na urlopie macierzyńskim

mam tą swoją trójkę, ale powiem szczerze, że nigdy na laurach nie przysiadam. Nie żeby mi się przy nich kiedykolwiek nudziło. Bo to chyba niemożliwe. Nawet zwykły pisak robi robotę na kilkanaście minut bo wymalowane to i owo włącznie z buzią. Ale czasem nadchodzi taki moment, że chciałoby się coś dla siebie. Nie myślę tu w kategoriach kosmetyczka, basen. Ale coś więcej. Coś co może być i pasją i jednocześnie małym, a czasem i nawet sporym zarobkiem. Bo tak wczoraj myślałam tuż przed zaśnięciem, że ja to chyba nie odpocznę tak całkiem.  Nie umiem uprawiać leżingu. Zawsze coś. Ale to lubię. Więc nie uważam, że to jakaś praca mozolna. Bardziej rozrywka, bardziej oderwanie myśli. Głównie od tego co wokół. Bo przyzwyczaiłam się przez kilkanaście lat do pracy dosyć intensywnej. Fajnej, ciekawej, rozwijającej ale też bardzo męczącej, bardzo wyczerpującej. Takiej co mózg sprać potrafi. Lubię ją, też chyba poniekąd moją pasją była. Mój drugi dom, mój Bank, moja praca. Ale będąc po raz trzeci w ciąży zastanowiłam się ile czasu tracę. Ile mnie pochłania. Ile mogłabym gdyby nie ona. Bo chciałabym w życiu wiele. I dużo też mam pomysłów dla siebie. A przecież nie wystarczy mi życia. Więc póki jestem w domu próbuję tego i owego. A że Nowy Rok cały przed nami to i każdy chciałby coś przemyśleć, coś postanowić. Tak wiele osób to robi. Ja generalnie nic nowego, bo wiem co i jak chcę, po kolei. Nie robię podsumowań, postanowień i tym podobnych. Widzę na co dzień dość klarownie co się wydarzyć miało, co było, a co stać się jeszcze może lub powinno.
Jednak taką listę zrobiłam dla Was, dla tych co w domu. Skleciłam 10 pomysłów co robić na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym, lub po prostu w domu. Dla tych co być może nie mają pomysłu, albo co tli się w sercu, a na zewnątrz jakoś wykorzenić się nie chce albo nie ma śmiałości. A z życia trzeba korzystać, nie snuć pomysłów i zamykać w klatce  w naszej głowie na złoty klucz. Życie po to, by to co gdzieś coś jest – to zrealizować. Wyrzucić pomysł na światło dziennie, głośno o nim mówić. Więc spisałam co można tych aż lub tylko 10 pomysłów co robić na urlopie macierzyńskim. Które jeśli ktoś ma odpowiednią umiejętność, można w zaciszu domowym zrealizować.

10 pomysłów co robić na urlopie macierzyńskim

1. Blogowanie – to był pomysł mój, który zrodził się pewnego wieczora. Nie znałam świata blogowego, nic a nic. Blogów nie czytałam. Ale te myśli, które zawsze się tak w głowie kłębiły. Pomyślałam, że spróbuję. Wykupiłam domenę. Zdjęć to ja mam zawsze setki. I zaczęłam. Więc może jeśli myślisz, że to dla Ciebie – zaczynaj. Nic trudnego. Można przecież o wszystkim. O tym co w duszy, o finansach, o kucharzeniu, o grafice, o książkach, o podróżach. Tematów miliony. I nie trzeba posiadać pasji fotografowania. Istnieje kilka banków zdjęć darmowych, które urozmaicą i dopełniają całości. Osobiście nie korzystałam, ale duże grono osób z nich korzysta.
2. Wypiekanie, gotowanie na zlecenie, catering – bo na przykład taki tort każdemu z różnych okazji potrzebny. Znalazłam nawet na Instagramie pewną panią, która swe wypieki pokazuje. Rety jakie cuda. Torty ozdabiane tak od serca. Takie jakich w żadnej cukierni nie znalazłabym. Można słodkie ciasteczka, babeczki, lukrowane prezenty na różne okazje jako podziękowanie dla gości.
3. Szydełkowanie lub robótki na drutach – to coś co jest na topie, a podobno nie trudne. Laleczki, wazoniki, obruski, podkładki, koce. Pomysłów jest mnóstwo. Dla dokładnych i cierpliwych osób z nutką wyobraźni.
4. Szycie – znajoma mi podpowiedziała, że przeszła króciutki kurs on-line i szyć zaczęła. Ja z takim szyciem to na bakier, nawet nigdy za sterami maszyny nie siedziałam. Ale podziwiam. Bo to co spod ręki twórcy wychodzi to istne cudeńka. Mogą to być kocyki, sukienusie, czapeczki, bodziaki, poduszki. Co komu w duszy zadźwięczy.
5. Paznokcie – hybrydy, przedłużanie, tipsy i inne ozdobniki lub też wykonywanie makijażu na specjalne mniejsze lub większe okazje. Mam dwie koleżanki, które się tym zajmują  i na pęczki klientów posiadają. Można ? Można, jeśli ktoś to lubi i ma fach wrodzony.
6. Hand-made w zakresie lepienia różności z masy solnej lub z gipsu – różności widziałam w internecie. Różne ozdoby świąteczne / co sama próbowałam i przyznam się, że bez doświadczenia już drugi rok z rzędu choinkę moją zdobią / ale można też i zawieszki i stojaczki różnego rodzaju, a nawet donice. Osobiście kupowałam aniołki jako podziękowanie dla gości na chrzciny. Drobiazg, ale jakże miły z dopiętą karteczką z kilkoma słowami.
7. Biżuteria – taka tworzona z oryginalnych i prawdziwych kamieni to na wagę złota. Oglądałam niedawno toturial o tworzeniu i powiem Wam że kilkanaście prób wystarczy aby stworzyć cudeńka. Tyle, że trzeba mieć pomysł i pasję tworzenia. Bo im bardziej oryginalne tym więcej nabywców znajdziemy. Wpisz słowo – sutasz – w wyszukiwarce, a zobaczysz jakie cudeńka istnieją i jak wiele arcydzieł powstaje.
8. Copywriter – pisanie tekstów na zlecenie. Przyznam się Wam, że przyjmuje czasem zlecenia i nawet z dwoma portalami współpracowałam na stałe. Fajna i ciekawa odskocznia, a i zarobić można i poduczyć trochę.
9. Grafik – ciut znajomości programów graficznych, pasja tworzenia, pomysł i dobra koncepcja. Można projektować zarówno plakaty jak i zaproszenia. Pomysł rodzi pomysł. A może projekt, który wymaga zaangażowania, poznania nabywcy – zaprojektowanie logo czy to na blog, czy danej marki.
10. Scrapbooking – tworzenie zaproszeń, małych plakatów, pudełek, kosmetyczek, podziękowań – czyli ręczne ozdabianie. W sieci możecie znaleźć mnóstwo pomysłów, które mogą zainspirować. Na youtube można odnaleźć również krótkie lekcje, jak krok po kroku powstają małe, urocze cudeńka. Przemyśleć swój własny niepowtarzalny styl. A zapewniam Was, że popyt na tego typu kartki rośnie z roku na rok. I są coraz bardziej popularne.
Na początek warto popróbować, pomyśleć nad tym co nam się nie znudzi, co nie będzie słomianym zapałem. Można zawsze przetestować na mężu, na przyjaciołach. Jeśli się spodobają można na szersze wody wypływać. A jeśli chcemy więcej i więcej warto zalegalizować. Może na początek nie koniecznie działalność gospodarcza ale np. umowa o dzieło, np. współpraca z cukiernią, ze sklepem chociażby internetowym.
Zaglądnęłam do światowego katalogu pomysłów – do pinterestu i na każdy z powyższych tematów przykłady Wam podsyłam. Zachwycają nieustająco.

Dodatkowo podsyłam Wam link do strony gdzie znajdziecie inspirujące pomysły na wykonanie DIY poduszek, dla siebie lub może dla kogoś, na prezent a może coś więcej  🙂 –  poduszki DIY

10 pomysłów co robić na urlopie macierzyńskim

ad 2 – wypieki

wypieki dla dzieci

torty odzobne

tort czekoladowy z ciasteczkami

ad 3 – szydełkowanie lub robótki na drutach

szydełkowanie pomysły

co można zrobić na drutach

ad 4 – szycie

pomysł na body

co można uszyć

ad 5 – paznokcie

kolorowe paznokcie

pomysł na paznokcie hybrydowe

ad 6 – Hand-made np. w zakresie lepienia różności z masy solnej  lub z gipsu

z masy solnej

co można zrobić z masy solnej

wyroby z masy solnej ciekawe

ad 7 – biżuteria

biżuteria handmade

DIY biżuteria

DIY biżuteria

ad 9 – grafik

naklejki handmade

różne rodzaje logo

plakaty DIY

ad 10 – scrapbooking

kartki scrapbooking

10 pomysłów co robić na urlopie macierzyńskim

kartki okolicznościowe DIY

23


przeczytaj również:

12 thoughts on “10 pomysłów co robić na urlopie macierzyńskim

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *