Zaczęło się…

– bóle pleców

– bóle bioder

– skurcze nóg

– drętwienie, mrowienie i takie tam

– zmęczenie, ogromne !

to cała ja. Tłumaczę sobie, no a coś TY kobieto się spodziewała ? A no tego, co miałam w moich dwóch poprzednich ciążach. W pierwszej, w 9 miesiącu jeździłam i wybierałam samochód. I nawet go kupiłam. W drugiej, w 9 miesiącu świat mogłam przeskoczyć. A teraz jakby okazało się, że wcześniej za dobrze mi było. Teraz… wrak. Wrak babski. Pomimo, że mniej przytyłam, bo tylko, nie tylko 9 kg chyba. Że masa obowiązków każdego dnia, pomijając już te z domem związane. A dwójka maluchów w wieku 5 i 2 lat to już nie przelewki. Zwłaszcza, że żywiołowe, hałaśliwe, gadające non stop. Pomijając, że mały remont sobie wymyśliliśmy, tak na samej końcówce. Jakby wcześniej nie można było. Pomijając, ze połówkowa córka nastolatka u nas spędza końcówkę wakacji. I że fajnie jest, a to ognisko zapalić, a to upichcić coś dobrego. Tyle, że mi się jeść nic nie chce. Znowu chce mi się tylko tej gumy miętowej, najchętniej z posmakiem limonkowym. Obłęd. Idę spać to myślę: a jeszcze sobie pożuję. Budzę się nad ranem i tylko o tym pożuciu rozmyślam.

Trzeci trymestr ciąży

A w nim tak zmian wiele. Bardziej chyba uciążliwych niż tych na początku. I warto w tych dniach szczególnie o siebie zadbać. Tak w skrócie:

  1. pić dużo wody, spożywać produkty pełnoziarniste oraz otręby, śliwki.
  2. wyeliminować z pożywienia zbyt duże ilości soli, produkty przetworzone oraz napoje gazowane
  3. jeść często ale niezbyt duże porcje
  4. układać nogi na podwyższeniu, nosić luźne obuwie / na skurcze ja osobiście zażywam dodatkowo magnez dozwolony kobietom w ciąży /
  5. relaksować się jak najczęściej
  6. korzystać z ciepłej ale nie za długiej kąpieli w wannie
  7. poprosić o masaż placów – to działa !
  8. bardzo pomaga poduszka – tzw „cebuszka” o której wcześniej już pisałam / TU /

Więcej na temat – trzeci trymestr ciąży, wskazówki i udogodnienia – możecie poczytać:

http://www.enfamil.pl/pl/articles/pregnancy-development-calendar-pl/zmiany-zachodzace-w-organizmie-kobiety-w-trzecim


… a teraz kiedy chcę parę zdań tu sklecić, Nelusi spać się odechciało. Pomimo godziny 22 z minutami. I słyszę:

– mamusiek pracujesz?

– kocham Cię !

Wrrr… ja też ją kocham,  ( ale niech zaśnie już… )

– mamo, mamo cioś Ci dam, tylko jedno selcie mam, a w tym selciu lóżi ćwiat żij mamusiu… sto lat !

Brawo Nelusiu, ale śpinkaj już

– doblanoc mamusiu

Dobranoc, odwróć się na boczek

– na bociek ????

– gdzie lalusia ?

Leży obok, śpi lala. Zaśnij, bo będziemy się gniewać

– dobzie ! cio to !? mamaaaa !

……

Ona nie milknie chyba nigdy. Lub bardzo rzadko Kto to widział, aby tak mała dziecina, dwulatka od miesiąca tyle mówiła…. A ja zawsze jej ustąpię, bo u siebie spać nie chciała i wylądowała obok mnie. Obkręciła mnie sobie wokół najmniejszego paluszka u nóżki. Ja, niby doświadczona matka. Tak się omamić zdołałam… ech. Czy tylko ja tak mam ? Czy Wy również ?

Trzeci trymestr ciąży

A dokładnie to ostatnie dwa tygodnie jeszcze nam zostały. Dla mojej Ktosi zaczęłam dopiero kącik szykować. Oczywiście w asyście…

trzeci trymestr ciąży

Mało czasu nam, a właściwe to – mi – niewiele zostało. A chciałabym się solidne przygotować. Bo ważny dzień tuż tuż. A jeszcze nie wszystko kupione. Panikarą nie jestem, raczej wielką optymistką, że tak jak poprzednimi razy, wszystko w terminie się odbędzie. Bez jednego dnia pośpiechu. Więc tej torby jeszcze nie spakowałam. Choć owszem, planuję. Już wkrótce.

Jestem zwolennikiem karmienia naturalnego. W teorii głównie, bo w praktyce to różnie bywało. Ale bywało. Zawsze. Raz krócej, raz dłużej. I teraz zamierzam. To pół roku. Proszę mnie w myślach nie hejtować. Tyle myślę nam wystarczy. Synkowi dwa miesiące wystarczyło, a dziewczynkom daję z siebie więcej.

Po 6 miesiącach zamierzam skorzystać z dobrodziejstw półek sklepowych i wybrać ładną puszeczkę. Mleczko modyfikowane. Koniecznie z kwasami DHA, które sama teraz w czasie ciąży i przez okres karmienia naturalnego zażywać będę. Wspomaga prawidłowy rozwój wzroku okruszka. Z kwasami ALA, z żelazem, wapniem, cynkiem, witaminą C i D. Zapewniłam to dwóm moim maluchom i uważam, że dobrze postąpiłam. Więc dalej tą ścieżką podążę. Lubię duże puchy. Bo im większa tym tańsza, wygodniejsza, i rzadziej do sklepu muszę jechać.

Bo ja z tych co średnio lubią te wszystkie markety, galerie. Jadę, kiedy mam potrzebę. Wolę bazarki zielone, pełne pachnących warzyw i owoców i kontakt ze sprzedającym. Lubię u tych samych kupować. Taki rodzaj chemii się wtedy fajny tworzy. I zawsze coś dobrego taki ktoś  podpowie. Że może tamta sałata, a niekoniecznie ta, którą ja wybrałam…