Zakupy z dzieckiem są nie są łatwe. Są trudne! To mega wyzwanie robić zakupy z 1 dzieckiem, a co dopiero z całym stadkiem. Wiele lat męczyłam się podczas zakupów i jak mantra powtarzałam: tego nie rusz, nie dotykaj, zostaw, nie wkładaj mi tego do koszyka, tego nie kupimy… Aż pewnego dnia wpadłam na super pomysł!

piżamy z pepco dla dzieci

Po każdych zakupach wracałam do domu, jak z najcięższej pracy na roli. Zdyszana, ze spranym umysłem, zła na wszystko, z hasłem wypisanym na czole, a skierowanym do męża: tylko się do mnie nie odzywaj! Latka mijały, zakupy robić trzeba… Bez nich trudno przetrwać.

Miałam nawet taki okres, że zakupy nie spożywcze, robiłam głównie przez internet, jednak często różnie się to kończyło. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy kupowałam masę ubranek dla siebie i dzieci, nie znając marki. Zdarzało się, że dostawałam coś za małego, lub coś za dużego (to akurat bajka w przypadku dziecięcych zakupów, gorzej gdy przychodziły dla mnie o 2 numery za duże! nie mam planów się powiększać)  😯

Złota zasada na zakupach z dziećmi

Nie łudźcie się, że jak dziecko starsze to jest łatwiej! Jest wręcz przeciwnie. Mówię tu o grupie wiekowej 3-8, bo z taką mam na co dzień do czynienia. Na pomysł, który nazwałam swoją złotą zasadą na zakupy z dziećmi, wpadłam całkiem przypadkiem. Być może dla wielu z Was, jest to sprawa całkowicie oczywista. Jednak dla tych, które ją nie stosują, zaręczam, że jest bezcenna.

zakupy z dziećmi w pepco

Jednak jestem Wam winna wyjaśnienia – bezcenna tak całkiem nie jest, bo musimy wydać na nią kilka złotych. Jednak te pieniądze zapewniają nam chwile spokoju. Czas, jaki dzięki nim osiągamy, pozwala w ciągu jednej sekundy zmienić się w Shoping Quinn i pędzić po sklepie w wyszukiwaniu kolejnych zdobyczy.

Kiedy mój koszyk, a zwykle nawet dwa, są wypełnione po brzegi, idę zwycięskim krokiem do przymierzalni, po drodze wyłapując moje towarzystwo. Dzieci szczęśliwe, matka zadowolona. Nawet nie marudzą, kiedy wciągam na nie dziesiąta parę spodenek.

ubrania do przedszkola z pepco

Zakupy z dziećmi z uśmiechem na twarzy

Moja złota zasada wygląda następująco. Przed wyjściem z domu – ogłaszam naradę rodzinną. Informuję, że każdy może sobie coś kupić. I tu pada kwota – 15, 20 lub więcej złotych, w zależności od zasobności portfela. Oczywiście liczę się z sytuacją, że zwykle ta łączna wydana kwota i tak będzie nieco wyższa.

Co więcej, robię większość zakupów w sklepie przystępnym dla mnie cenowo. Na przykład Pepco, który ma coś dla mnie i dla dzieci. Ja mam możliwość przewertowania wszystkiego w dziale dom i ubrania, a dzieci pod bacznie czyhającym wzrokiem taty, pędzą co sił w nogach na dział z zabawkami.

Oczywiście od czasu do czasu dzieci lubią same coś dla siebie wybrać, ale wiem ile to trwa. U nas maksymalnie 20 minut. Potem nadchodzi wieeelkanudaaa.

zakupy z dziećmi

getry spodenki dla dziewczynki pepco

jak sobie poradzić na zakupach z dzieckiem

Zapewniam Was, że z czasem dzieci się nauczą i przestaną marudzić, kiedy pokazujemy im, że wybrana zabawka dwukrotnie przekracza ich budżet. Sięgają wtedy bez marudzenia po inny produkt. Pepco ma wybór dosyć duży, a na tyle tani, że możemy sobie na to pozwolić. Czasem naprawdę można upolować super perełki w promocji.

pepco zabawki dla dzieci

Perełki zakupowe, które wypatrzyłam dzięki zakupom z dziećmi

Podczas ostatnich zakupów Nela wypatrzyła grę z rybkami – piraniami. Gra jest na baterie. Rybki kręcą się w takt muzyki i otwierają pyszczki, a my wędkujemy. Kto wyłowi więcej rybek – wygrywa. Gramy cała rodziną, zabawa jest przednia!

gry z pepco edukacyjne dla dzieci za 20 zł

prezenty dla dzieci w pepco

/ sweterki i wspomniana gra w rybki kupiona z pepco/

Podczas, kiedy moje dzieci z zachwytem buszują w dziale zabawek, ja ze spokojną głową, wybieram ubranka. Z ostatniej wizyty w Pepco, wróciłam z dwoma sporymi reklamówkami. Zrobiłam zakupy dla drugoklasisty i dwóch córek w wieku przedszkolnym. Wybór jest naprawdę duży i zaskoczy nawet tak wybredne osoby jak my.

Zakupy z dziećmi bez serca na ramieniu

U mnie zasada – małe co nieco w ustalonej cenie dla dzieci – naprawdę poskutkowała. Przy czym, jest jedno duże „ale”. Podczas takich zakupów musi Wam towarzyszyć ktoś jeszcze – mąż, partner, siostra, przyjaciółka, babcia. Dzieci to mądry naród, ale okrutni bałaganiarze. Kiedy kierują się na dział z zabawkami, należy je bacznie obserwować, aby nie postrącały produktów z półek, nie popsuły i nie porozdzierały pudełek.

Nie wierzycie, że to działa? Spróbujcie! Może za pierwszym razem będzie trudno. Być może nawet pojawi się lament, bo zabawka okaże się za droga. Jednak rozmowa z dzieckiem przynosi duże korzyści. Porozmawiajcie przed wyjściem z domu – jak tak robię.

Stosuję swoją zasadę od mniej więcej od 2 lat z Boryskiem i Nelą i od niedawna z Olą.  Powiem Wam, że zakupy z dziećmi to dla mnie teraz duża przyjemność i możliwość przymierzenia wszystkiego, co nam się spodoba, a nie odnoszenia z powrotem wszystkiego do sklepu, gdy okaże się za duże lub za małe.

Nie ma też płaczu – mamo nic mi nie kupiłaś. Bo przecież ubrania się nie liczą! Jeśli wypróbujcie tę metodę podczas zakupów z dziećmi – dajcie znać, a może już ją praktykujecie?