Twoje dziecko nie chce się uczyć

a Ty masz aspiracje jak większość rodziców, aby syn czy córka byli najmądrzejsi? A oni tacy zwyczajni, ot średni po prostu. Nękasz ich, że mało książek, za dużo gier, za dużo zabawy. Krzyczyszsynu do nauki proszę! A on człapie ze zwieszoną głową i nie chce się uczyć. Otwiera zielony zeszyt, patrzy na białą stronicę i nic. Zupełnie nic się nie dzieje. Twoje dziecko nie chce się uczyć. A Ty nie wiesz dlaczego.

dziecko nie chce się uczyć

kto chce bardziej, aby dziecko było mądre i chciało się uczyć? Ty jako rodzic! To pewne. Ono nie bardzo. Woli misia uszatka czy też hefalumpy, roboty i zombi i tą złotowłosą lalę co śpiewa jak anioł. A to już czas, aby je odłożyć na półkę i skupić myśli na tym co ważne. Ma 6, 7, 8 czy więcej lat, a fiu bździu mu w głowie. Czas na naukę!

pozwól na zabawę, na chwile beztroski

zabawa jest ważna, kształtuje. A w grupie dziecko uczy się relacji, podziału, koleżeństwa. To wiedza, której nie wyczyta z książek. Stąd te przerwy w szkole tak ważne i bieganie po podwórku. Musisz pozwolić na beztroskę, na wygłupy. Podzielić czas, zorganizować tak, aby i na ruch wystarczyło i na naukę.

nauka nie zając, owszem, ja również tak myślę, patrząc na moja 3 latkę. Inaczej już patrzę na syna w wieku 6 lat. W przedszkolu ma kilka zajęć dodatkowych, które sam wybrał, są to głównie zajęcia ruchowe.  Ma też zajęcia z logopedą. Pisałam Wam niegdyś o jego problemach z uszkami / wpis –  niedosłuch KLIK i  operacja migdałka KLIK / Teraz nadrabia to, co utracił w skutek niedosłyszenia, który trwał sporo czasu. Czy myślisz, że mój Borys zawsze chętnie do wszystkiego podchodzi? Nie zawsze. Absolutnie nie zawsze.  Bo wiem już dlaczego.

odpowiednie podejście

krzykiem, wymuszaniem – nic nie wskórasz. Dziecko czuje się skarcone, ale czy zachęcone aby wzbogacić wiedzę? Chyba nie. Nie wytłumaczysz 6 czy 7 latkowi, że nauka poszerzy jego horyzonty, bo to za ciężkie słownictwo, bo co to jest ten horyzont?! Powiedziałaś, że nie będzie miał dobrej pracy jak nie chce się uczyć? A co go to obchodzi praca w tym wieku? To tak jakbyś 20 latkowi tłumaczyła o emeryturze, która czeka go może za lat  40.

mów językiem dziecka – to pomoże kiedy, dziecko nie chce się uczyć

przemów jego słowami. Niech zrozumie do czego jest mu przydatna dana wiedza, ćwiczenia, co z tego wyniknie. i dlaczego tłumaczyć, że dziecko ma się uczyć. Borys często się wkurza, że logopeda wymaga, a jego płatki kudydziane i tak kukurydzianymi nigdy nie są. Ostatnio miał dosyć ćwiczeń. Rozmawiałam z nauczycielką i psychopedagogiem. Uwielbia układanki typu puzzle, od tego zajęcia się rozpoczynają, jest wytrwały i dociekliwy, nie zniechęca się i bardzo to lubi. A przy okazji rozmawia, powtarza słóweczka. Ma umysł inżynierski –  jak psycholog wybadała i wiemy teraz którędy droga do niego prowadzi. Najważniejsze to wiedzieć, co nasze dziecko lubi, co go pasjonuje.

uszyj mupeta – pomoże w sytuacji, kiedy dziecko ma z nauką na bakier

nie zawsze nasze szkraby lubią mówić o sobie, wstydzą się różnych rzeczy, co jest naturalne. Jednak w imieniu kogoś drugiego – inaczej już to wygląda. W naszym przedszkolu pani z angielskiego zachęca dzieci, aby mówiły w imieniu swojej „skarpetki”. Potworek towarzyszy im podczas zajęć. Na rączce dziecko trzyma swojego stworka i chętniej i weselej w takiej sytuacji przystępuje do zajęć. Możecie wspólnie wybrać guziki, wstążeczki, piórka, pomponiki, wymyślić koncepcje, kogo stworzyć i uszyć wspólnymi siłami. My uszyliśmy zielono- czerwonego smoka. Nie musi być idealny, ważny aby był naszego dziecka. Nie gotowiec ze sklepu, tylko taki, który wspólnie zostało zrobiony.

ucz się razem z dzieckiem 

pokazałaś co zadane i niech robi? Dziwisz się, że dziecko nie chce się uczyć? Wcale nie dziwne.  Dziecko na progu nauki nie wie co ma robić, czuje się zagubione. Szuka wsparcia. poczuje się raźniej w Twoim towarzystwie. Nie musisz się nad nim non stop pochylać, ale bądź, nieopodal. Może też zamień naukę w zabawę. Uczy się liczyć? To może policzcie lale, samochodziki klocki. Nauka pozbawiona cech zabawy, może skończyć się zniechęceniem i znużeniem.

kiedy dziecko nie chce się uczyć, nie mów, że za chwilę dostanie nagrodę

nic z tego nie wyniknie. Bo dziecko będzie się uczyć się tylko dla prezentu. Zrobi wszystko, okłamie, przekabaci, żeby tylko wyjść na swoje. A co będzie potem, kiedy już będzie duże? Czy zawsze będziesz biegła do sklepu po cos dla niego ? Ale chwal, zawsze, choćby średnio mu wychodziło. Najważniejsze czy się stara i z chęcią podchodzi. Każdy lubi być mile połechtany, więc obierz taką taktykę.

pomoce naukowe – wypróbuj portal edukacyjny

fajnym sposobem na zachęcenie do nauki są lekcje online. Wiadomo nie od dziś, że dziecko XXI wieku uwielbia telefony, smartfony i zerka w kierunku komputera. Na ryku jest wiele platform edukacyjnych. My sprawdziliśmy kilka i to był strzał w 10. ( artykuł – platformy i portale edukacyjne dla dzieci) Moja Ola, która dopiero przystała być niemowlakiem, podaje mi smartfon abym włączyła piosenkę. Więc może dziecko w zerówce i w pierwszych latach szkoły, również korzysta z nowoczesnych technologii, byleby robiło to z głową. Istnieje mnóstwo ciekawych aplikacji, które wprowadzą na przykład w  świat matematyki, wiedzy o otaczającej przyrodzie (np. posłuchało głosów ptaków), czy języków obcych.

pamiętaj o książkach – czytaj dziecku!

dla mnie książki zawsze były i będą bardzo ważne. Niegdyś zaczytywałam się non stop. Teraz z uwagi na masę zajęć i trochę przemęczenie, nieco poszły w kąt, aczkolwiek uwielbiam po nie sięgać, choć nie każdego dnia. Uczę moje dzieci miłości do książek. Podsuwam nowe pozycje, zarażam pasją. Wąchamy papier, może to śmieszne, ale lubię ten zapach, papier pod palcami, szelest przewracanych stronic. Lubimy oglądać obrazki, opowiadać, odgadywać co dalej. Czytanie jest bezkonkurencyjnym sposobem zdobywania wiedzy. Czytanie dziecku pobudza jego wyobraźnię i zacieśnia więzy pomiędzy Wami.

Twoje dziecko nie chce się uczyć?

spędzajcie czas razem, nie karz, nie krzycz, nie zmuszaj, ale sumiennie pobudzaj jego ciekawość do tego co nowe. Korzystaj z quizów, gier, książek, uszyj mupeta, zaopatrz w kolorowe ołówki, farby, kartki, naklejki i inne gadżety, a wszystko to sprawi, że dziecko zmieni nastawienie, będzie co raz bardziej  chętne. I co sprawdziłam na nas samych – nie późnym wieczorem. Bo wtedy nic nie wskórasz. Boryś jest chętny za dnia, kiedy dzień chyli się ku końcowi, mózg nie pracuje już tak sprawnie, dziecko się irytuje, a Ty wraz z nim stajesz się nerwowa.

Wieczorem można książkę do poduszki lub jakąś grę, ale nic co zmuszałoby to ślęczenia nad zeszytem. Nawet zwykła malowanka może przysporzyć problemu. I postaraj się o cisze i czas tylko wyłącznie dla niego. Nie jest to proste w naszym przypadku. Dlatego tak ważna jest organizacja. Ja muszę odseparować dziewczynki, aby nie wchodziły mi na głowę. Mamy co prawda jeszcze prawie rok do prawdziwej nauki, ale już powolutku zaszczepiam w nim chęć i zapał do nauki, aby za rok nie było dla niego szokiem zadanie domowe. Twoje dziecko nie chce się uczyć? Zachęcaj, nie zniechęcaj!