niby zwyczajne, bo w domu. Utknęłam tu na dobre. Bo lekarz nakazał. Ja, moja córka mała i mój mąż, dwa psy i kot. Syn 900 km od nas, nad morzem. Z moimi rodzicami. I mimo, że tęsknota jest taka, że oddechu mi czasem brakuje to muszę żyć dalej. To żyję. Remont robimy. Za miesiąc będzie nas więcej. Mała Ktosia się…
po co mi facebook ? zadałam sobie wczoraj to pytanie. Przez kilka dni nie zaglądałam na facebooka, postanowiłam odpocząć. Życie płynie dalej. Nic się nie zmieniło. Nic, a w zasadzie trochę. Zauważam więcej. Widzę moje dzieci goniące się w kółko i pokrzykujące na siebie. Widzę w co jest ubrany przechodzień na pasach i kto stoi obok mnie w korku. Widzę…
Czy można wytłumaczyć niewytłumaczalne ? Czasem nie. Można starać się, ale i tak odpowiedź nie przychodzi. Można snuć domysły. Można wymyślać odpowiedź na milion różnych sposobów. Ale i tak nie zawsze znajdziemy wytłumaczenie. Czasem tak lepiej. Czasem tak się dzieje. Jeśli lubicie filmy na faktach, jeśli lubicie wyciskacze łez, takie w których łza już szykuje się do wypłynięcia z oka…
Jeździec Miedziany – kultowa powieść Paulliny Simons
Jeździec Miedziany to pierwsza część trylogii, która utkwiła w moim sercu na zawsze. Z jednej strony gloryfikuje miłość, z drugiej opisuje ciężkie czasy wojny. Opisuje oddanie, przyjaźń, wierność… … życie jest trudne. Jest ciężkie i skomplikowane. Często bez chwil radości. Wojna, smród i ubóstwo. Bez chwili wytchnienia, w pośpiechu o przetrwanie. Walka o chleb, o coś do zjedzenia. Tak przedstawia…
Śmietankowy tort na 2 latka mojej córeczki
Śmietankowy tort na 2 latka Domowy, tort na 2 urodziny mojej córeczki – na bazie biszkoptu, śmietanki, galaretek i owoców. Jako matka trzy latka byłam w pełni szczęścia. W pełni szczęścia, bo cóż mi więcej było trzeba? Długo to moje pierwsze dziecię kazało na siebie czekać. Długie lata, nie zawsze pełne optymistycznego myślenia. A potem te dwie upragnione, wymarzone kreseczki…
poduszka ciążowa cebuszka to wygodny sposób na wypoczynek i sen bez zakłóceń dla każdej kobiety w ciązy, a następnie jako ułatwienie podczas karmienia maluszka jest mi ciężko, tak bywa, w tym odmiennym stanie. Zdarza mi się czmychnąć po cichutku w środku nocy. Mijam łóżeczko, przykrywam mojego śpiącego Natulka i wstępuje do pokoiku synka. Pięknie i tak niewinnie wygląda śpiący. Robię…
czy ktoś kto Ją nie zna ? Kobieta o wielu talentach. Ostatnio zaskoczyła mnie swoimi pracami na szydełku. Matka trójki – jak zwykła się określać. Zakochana w swoim mężu, domu, w którym co roku przeprowadza remonty za co ją podziwiam. Czasem wydaje mi się, że blogosferę ma w jednym palcu. Jak Ona to robi, czy Jej doba nie trwa 24…
Niesamowicie ciepła i chyba wiecznie uśmiechnięta. Matka, dwóch córek. Nastolatki i przedszkolaczka. Kobieta o wielkim apetycie na życie. Poznajecie ? Grażynka z bloga pyzuszkowo.blog.pl sympatyczna, pracowita… zobaczcie sami naszą rozmowę i odsyłam na jej blog i instagram, gdzie możecie pooglądać niesamowicie ciepła zdjęcia, takie co serce rozgrzeją nawet podczas burzy z gradobiciem Ja: Postrzegam Cię jako osobę kreatyną, bardzo ciepłą i…
kolejny rok za mną, dosyć przyjemny. Dosyć przychylny. Dosyć rodzinny i dosyć radosny. Urodziny kolejne tuż tuż. Lat już nie liczę, bo i po co. Zdarza mi się pomylić, jak ktoś zapyta. Magiczna 40 jeszcze przede mną, jeszcze na nią chwilę poczekam, 30 już dawno za. Ale czy czuje się z tym gorzej ? Nie. Jest mi dobrze. Czas dla…
idealny czas na dziecko istnieje. Każda z nas to wyczuwa lub wyczuje kiedyś. Na ogół tak się składa. Że to czego pragniemy kiedyś będzie nam dane. W ten czy inny sposób. Bo marzenia się spełniają, uwierzcie mi na słowo. Jak się czegoś bardzo chce, czeka się latami, to nadchodzi. Niekoniecznie od razu, ale warto czekać, snuć marzenia. Byleby nas to…
siedzę sobie tak w ogrodzie. Piękne czerwcowe południe. Chcę coś napisać, zwierzyć się choć trochę z tego natłoku myśli, które głowę zasypują co rusz. Ale gapię się na Nią. Taka mała, rozgadana, w piaskownicy siedzi. Woła do mnie: o cześć ! co słychać ! Wczoraj wrzuciłam krótki filmik na fb. Kilka znajomych osób się odezwało. Że jak to Ona tak…
komercyjnie w bieszczadach
Komercyjnie w Bieszczadach czy jeszcze trochę „dziko” ? komercyjnie, ale urokliwie. Solinę znam od kołyski. Moje pierwsze wspomnienie to wycieczka w pierwszych latach podstawówki. Z mojej rodzinnej miejscowości to bagatelka 60 km, teraz mam tylko 20 km więcej do pokonania. Pamiętam stojący tam kiosk ruchu. I biały mały domek na wzgórzu. Obłożony w grube stalowe kraty z kłódkami na oknach….

