Nigdy nie byłam zwolniennikiem czapek, traktowałam jako mus pogodowy. Zmiana nadeszła wraz z pojawieniem się córeczki, która wygląda uroczo w każdej czapeczce. Wystarczy spojrzec na jej długie rzęsy, na śmiejące się zawadiacko oczęta i można się zakochac i w buzi i w czapeczce. Stąd stylizacja czapeczkowa. A że u nas na zewnątrz temperatury poniżej zera i wyjścia na zewnątrz często…