chciałam już wiele razy policzyć kroki, dzielące salon od sypialni Jednak zazwyczaj biegnę więc w tym liczeniu się gubię. Jednak kiedyś policzę. Mój ślubny wyjechał na dni kilka służbowo. W głuszy bieszczadzkiej się podszkala. A ja sama z trójką. Powiedziałam mu dziś przez telefon, że jak jutro nie wróci to zacznę głośno krzyczeć. Tak do siebie. Ale nie z rozpaczy…
modne dziecko to temat rzeka. Nigdy nie sugerowałam się tym co na topie. Nie wiem co się teraz nosi, jaki kolor obowiązuje w sezonie. Za to wiem co mi się podoba. Jednak nie zawsze to co jest mi bliskie jest na wyciągnięcie ręki. Bo albo niedostępne w tym rozmiarze co bym potrzebowała, albo w Polsce nie bardzo do kupienia, albo,…
dwie siostry, jedna bez drugiej żyć nie potrafi. Każdego dnia komunikator aż gorący. Tu sobie zdjęcie prześlą, tu się nagadać nijak nie potrafią. Oddalone o 90 km. A wiedzą wszystko co u drugiej, jakby w pokojach sąsiednich mieszkały. Jedna to dyplomowana księgowa, druga bankowiec od lat nastu. A z zachowania jakby z liceum wyszły dopiero, kiedy się spotkają. Gdyby ktoś…
chciałam zawsze mieszkać nad morzem. Dla odgłosu morza szumiącego, i zapach lasu niepowtarzalnego. I dla borówek porą letnią. Pamiętam ich smak z dzieciństwa. Kiedy o świcie z mama zbierałyśmy. Po tym, jak przejechaliśmy 800 km aby ten szum usłyszeć, jodu trochę nawdychać, posmakować tych borówek i do słoja ich nazbierać. Myślałam wtedy, muszę się tu przeprowadzić na stałe. Taki raj,…
zaplanowane cesarskie cięcie, czy poród naturalny ? do napisania poniższego zainspirowała mnie czytelniczka mojego bloga, poniekąd internetowa znajoma. Za dwa tygodnie czeka ją poród, a dziecinka nie odwrócona jak powinna. Naczytała się internetowych wiadomości i trzęsie teraz portkami, że cesarskie cięcie to samo zło. W dobie kultu macierzyństwa, o którym ostatnio już się rozwodziłam, cesarskie cięcie nie jest wskazane, podobnie…
często słyszę słowa: podziwiam cię, jedno, dwa to rozumiem, ale trzy ? jak ty sobie dajesz radę ! masz czas dla siebie ? …… itd. zawsze w takich momentach nachodzi mnie myśli – o co mu / jej chodzi do cholery ?! Czy trójka to tak dużo ? Moja teściowa miała siódemkę ! Tu jest nad czym przystanąć, pomyśleć i…
wróciłam z ogrodu, zimno, dżdżysto, ale i to ma swój urok. Kiedy wiesz, że za chwilę ten dom cię swym ciepłem opatuli. Kiedy czeka na ciebie kubek kawy, ciepły koc i śmiech tuż od progu. A raczej pisk dziecięcy i cichutkie jeszcze gaworzenie. To chce się wszystko. Nawet w taką niepogodę. Nawet ta ponurą. Przyglądałam się tym trawom na wietrze…
kompletowanie, wyprawka dla dziecka, bardzo przyjemne. Wszystko takie maleńkie, słodkie. Tak duży wybór. Kolorowy zawrót głowy. Jednak często „treść przewyższa formę”, bo nie zawsze praktyczne. No i niestety nie potrzebne. To co spodoba nam się na pierwszy rzut oka niekoniecznie będzie dobre dla naszego okruszka. Takie dzieciątko z średnią wagą 3-3,5 kg wymaga pewnych zachowań, uwagi, troski. Maleństwo jest od nas uzależnione,…
idealna organizacja w moim życiu to czcze słowa, tak na wiatr rzucone. Bo jak można sobie coś zorganizować, kiedy ciągle coś w paradę mi wskakuje. Nie żebym nie potrafiła sobie poorganizować. To potrafię doskonale. Ale planowanie jedno, a realizacja już kątem stoi. Czy to w genach mam ? Moja siostrówka często ma też z tą organizacja na bakier. Mimo, że…
Zaczęło się… – bóle pleców – bóle bioder – skurcze nóg – drętwienie, mrowienie i takie tam – zmęczenie, ogromne ! to cała ja. Tłumaczę sobie, no a coś TY kobieto się spodziewała ? A no tego, co miałam w moich dwóch poprzednich ciążach. W pierwszej, w 9 miesiącu jeździłam i wybierałam samochód. I nawet go kupiłam. W drugiej, w…
temat nie dla mojego bloga. Celebruje na nim moją codzienność, cieszę się tym co przynosi dziś i co czeka mnie jutro. Wychwalam małe, drobne szczęścia, pokazuję jak byle drobnostka może cieszyć. Tak mam, tak lubię. I z tego jestem dumna. Bo wychwytuje to co mało istotne, a co przynosi szczęście. Przystąpiłam jednak do akcji Dagmary bez wahania. Projekt – Niepłodności…
niby zwyczajne, bo w domu. Utknęłam tu na dobre. Bo lekarz nakazał. Ja, moja córka mała i mój mąż, dwa psy i kot. Syn 900 km od nas, nad morzem. Z moimi rodzicami. I mimo, że tęsknota jest taka, że oddechu mi czasem brakuje to muszę żyć dalej. To żyję. Remont robimy. Za miesiąc będzie nas więcej. Mała Ktosia się…

