wałęsałam się tak za dziećmi, z moim jeszcze wtedy wielgachnym brzuchem, w 39 miesiącu ciąży. Gorąco, uf jak gorąco było. Pot lał się z czoła. A one biegiem. I jak już się rozpędziłam to one stawały. Bo tu liść fajny, a tam wiewiórka się pojawiła, a tu kaczki po wodzie płynęły. I te ich rozmowy nieustające. Staram się czasem zapisać….
dziecko
Okiem rodzica – wszystko co o dzieciach powinniśmy wiedzieć, to co ważne, co istotne, co ich bawi, a co wzrusza każde dziecko

